Najlepsze gry soulslike w Xbox Game Pass

Microsoft wrzuca do swojej flagowej usługi wiele hitów w dniu ich światowych premier, ale powiedzmy sobie szczerze – szanse na Elden Ring w Game Pass w niedalekiej przyszłości są raczej… niewielkie. Na szczęście pasjonaci krwi, potu i łez, czyli gier inspirowanych produkcjami japońskiego studia From Software bez problemu znajdą w cyfrowej bibliotece coś dla siebie. Dziś postanowiliśmy Wam w tym pomóc i przygotowaliśmy zestawienie, w którym umieściliśmy naszym zdaniem najlepsze gry soulslike w Xbox Game Pass.


Mortal Shell: Enhanced Edition

Choć samej serii Dark Souls w Xbox Game Pass nie ma, to Mortal Shell: Enhanced Edition doskonale wypełnia tę lukę. Gra jest pod wieloma względami bardzo podobna do kultowego cyklu japońskiego studia i tak jak ona stawia na mroczny klimat oraz wymagającą walkę. Powracają też znane mechaniki, jak np. punkty kontrolne odradzające wrogów, unik w formie rolki czy podział na mocne i szybkie ataki. Deweloperzy ze studia Cold Symmetry dodali jednak również coś od siebie: podczas zabawy mamy możliwość zmieniania tytułowych „skorup”, co wiąże się z uzyskiwaniem dostępu do innych statystyk, broni czy umiejętności.

Dead Cells

To prawdziwy miks gatunków, w którym znajdziecie cechy charakterystyczne nie tylko z soulsów, ale też klasycznych odsłon Castlevanii czy gier roguelike. Dead Cells w umiejętny sposób łączy ze sobą wszystkie te elementy, a rezultatem tego jest niezwykle grywalna produkcja, przy której można spędzić dziesiątki lub nawet setki godzin! Dodatkowym atutem jest fakt, że deweloperzy nadal rozwijają swoje dzieło i wzbogacają je o dodatkową zawartość w postaci kolejnych poziomów, wyposażenia czy oponentów.

Code Vein

Jak najłatwiej podsumować Code Vein? Są to po prostu anime soulsy w Game Pass. Gracze wcielają się w bohaterów, którzy przemierzają postapokaliptyczny świat i walczą z napotkanymi wrogami. Wszystko to w typowo japońskiej stylistyce, co z pewnością znajdzie równie wielu zwolenników, jak i przeciwników. Gra nie okazała się ogromnym hitem, ale zebrała całkiem przyzwoite oceny. Być może i Wam przypadnie do gustu, a że jest ona dostępna w XGP, to decydując się na jej sprawdzenie w zasadzie niczego nie tracicie 😉

Star Wars Jedi: Fallen Order

Miłośnicy uniwersum Gwiezdnych Wojen i typowo singlowych przygód nie byli w ostatnich latach rozpieszczani przez twórców gier. Na szczęście zmieniło się to w momencie premiery Star Wars Jedi: Fallen Order, czyli przygodowej gry akcji z fabułą osadzoną między 3. i 4. epizodem gwiezdnej sagi. Chociaż połączenie soulsowej walki z tak popularną marką wydawało się pomysłem bardzo ryzykownym, to eksperyment się opłacił i dostaliśmy naprawdę solidny tytuł, który przypadnie do gustu zarówno miłośnikom Dark Souls, jak i osobom mającym nad łóżkiem zawieszony miecz świetlny.

Hollow Knight: Voidheart Edition

Niech nie zwiedzie Was przepiękna oprawa, bo skrywa się pod nią tytuł, który wymaga od graczy ogromnej precyzji, wyjątkowej zręczności, a miejscami wręcz anielskiej cierpliwości. Na szczęście Hollow Knight jest w równym stopniu trudne, jak i sprawiedliwe. Radzenie sobie z kolejnymi przeszkodami znajdującym się na drodze niewielkiego bohatera sprawia mnóstwo frajdy i jest źródłem wielkiej satysfakcji.

Unsighted

Trudno nie odnieść wrażenia, że w natłoku ubiegłorocznych premier Unsighted przeszło bez echa. Szkoda, bo to naprawdę interesująca produkcja niezależna, pod wieloma względami przypominająca serię The Legend of Zelda. Wcielamy się w białowłosą bohaterkę, przemierzamy pogrążony w ruinie świat, mierząc się nie tylko z napotykanymi oponentami, ale też pewnymi zagadkami logicznymi i przeszkodami, których uniknięcie to kwestia zręczności i precyzji. Do tego dochodzi też m.in. system craftingu i ulepszeń oraz co-op, co czyni tę produkcję wartą uwagi nie tylko dla samotnych wilków!

The Surge 2

Patrząc na gry soulslike w Xbox Game Pass nie sposób pominąć The Surge 2. Dzieło niemieckiego studia Deck 13 pełnymi garściami czerpie z klasyków tego gatunku, ale przenosi znaną, trudną rozgrywkę w realia rodem z filmów sci-fi. Pancerze płytowe zastąpiono tu egzoszkieletami, rolę smoków przejęły mechy, ale jedno się nie zmieniło: gameplay do łatwych nie należy, ale pokonywanie kolejnych bossów i poczucie, że stajemy się coraz lepsi, daje naprawdę wiele radości.

Archvale

Po krótkim rzucie oka na zwiastun czy screeny z Archvale trudno dostrzec tam jakiekolwiek cechy wspólne z serią Dark Souls. Wystarczy jednak spędzić z tym tytułem trochę czasu, by zauważyć, że twórcy inspirowali się tą japońską serią: mamy m.in. uniki zużywające wytrzymałość, znajomo działające checkpointy, możliwość ulepszania broni oraz przede wszystkim wymagającą rozgrywkę, w której upchnięto również elementy bullet hell.

Remnant from the Ashes

Próby stworzenia soulsów z bronią palną podejmowano wielokrotnie, ale dopiero w przypadku Remnant from the Ashes dokonano tego w naprawdę udany sposób. Postawienie na walkę dystansową wprowadziło naprawdę ogromny powiew świeżości do formuły, która w ostatnich latach była dość mocno eksploatowana. Starcia są emocjonujące, satysfakcjonujące, a przy tym też zaskakująco widowiskowe. Nie zapomniano także o możliwości kooperacji, dzięki czemu jest to świetna propozycja dla osób poszukujących czegoś do zabawy w maksymalnie trzyosobowych grupach.

Curse of the Dead Gods

Mroczna atmosfera? Jest. Liczne zgony? Są. Potężni bossowie? Również. Wniosek – Curse of the Dead Gods z pewnością można zaliczyć do grona gier soulslike! Oprócz tego znalazło się tu także miejsce dla mechanik z produkcji roguelike, bo każdy zgon oznacza konieczność rozpoczynania zabawy od nowa, zachowując jedynie część postępów. Na szczęście deweloperom udało się dopracować gameplay do tego stopnia, że porażki nie irytują, a jedynie motywują do dalszych prób.


Tani XGP pozwoli Wam ograć nie tylko gry soulslike w Xbox Game Pass, ale też mnóstwo innych, wartych uwagi produkcji.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 Komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze